"Kto nie zna Pisma Świętego, ten nie zna Chrystusa"
św. Hieronim
Liczba odwiedzin strony

Matka Boża z Puszczy Mariańskiej
Słynący łaskami obraz Matki Bożej z Puszczy Mariańskiej.
Dar papieża Urbana VIII (1624-1644) dla Adama Karskiego, który umieścił go w swojej kaplicy domowej w Luboczy. Przed tym wizerunkiem w kaplicy Karskich w 1671 r. o. Papczyński przyoblekł się w biały habit, deklarując wolę założenia zakonu Niepokalanej.
Poszukując kandydatów do powstającego zakonu, o. Papczyński udał się we wrześniu 1673 r. do Puszczy Korabiewskiej koło Skierniewic, zabierając z sobą podarowany przez Karskich obraz Matki Bożej. W Puszczy /dzisiaj zwaną Puszcza Mariańską/ Ojciec Papczyński wybudował i zorganizował pierwszy dom swego instytutu, który nazwał „Domem rekolekcyjnym”. Gdy 24 października 1673 r. do Puszczy Korabiewskiej przybył na wizytację biskup Stanisław Święcicki, zaaprobował tę wspólnotę żyjącą według „Norma vitae” pod przewodnictwem o. Papczyńskiego. Nadał też jej własne „Statuty” o charakterze pustelniczym i pokutniczym. Tę datę księża marianie uważają za początek swego zakonu.
Zapraszamy naszych parafian i gości do nawiedzania starego kościoła i modlitwy.
W kościele oprócz słynącego łaskami obrazu Matki Bożej znajdują się relikwie Ojca Papczyńskiego i figura Chrystusa Ukrzyżowanego nosząca na sobie męczeńskie ślady pożaru.
Nasza wspólnota - po spotkaniach niedzielnych i czwartkowych modli się w starym kościele o potrzebne łaski dla tych, którzy proszą nas o modlitwę i dla całej naszej parafii przez wstawiennictwo św. Ojca Stanisława. Nieustannie doświadczamy Jego orędownictwa w naszym życiu i życiu osób które polecamy w modlitwach o czym świadczą napływające do nas świadectwa.
Wstawiennictwo bł. Stanisława Papczyńskiego
W opinii wielu ludzi o. Stanisław Papczyński już za życia uchodził za szczególnego orędownika u Boga. Patrząc na jego święte życie, przeniknięte modlitwą, pokutą i szukaniem woli Bożej, byli przekonani, że znajdą w nim skutecznego pośrednika przed Bogiem. Często prosili go o modlitwę, zwłaszcza w intencji ciężko chorych, i doznawali pomocy. Podczas mszy św. sprawowanych przez niego – jak zeznawali świadkowie - dochodziło nawet do wskrzeszeń umarłych dzieci.
Liczne łaski otrzymywane przez modlących się przy grobie Ojca Stanisława przyniosły mu tytuł: „słynącego cudami”. W ten sposób określił Założyciela Marianów Sejm Koronacyjny króla Stanisława Poniatowskiego w 1764 roku, wnosząc petycję do Stolicy Apostolskiej o jego beatyfikację.
Przez trzy wieki nic się nie zmieniło! Tak w czasach pomyślnych dla wiary w Polsce i Europie, jak w okresie prześladowań, zarówno, gdy jego grób był łatwo dostępny dla wiernych, jak i wtedy, gdy pozostawał zamknięty i opuszczony, wciąż płynęły strumienie niezwykłych łask dla wzywających jego wstawiennictwa. Co więcej, w ostatniej dekadzie nietrudno dostrzec rozwój czci św. Stanisława, nie tylko w Polsce, ale również na kontynencie amerykańskim i w Afryce.
Świadectwa z różnych stron świata pozwalają zauważyć, że na szczególne wsparcie modlitewne ze strony św. Stanisława mogą liczyć rodziny nie posiadające dzieci, matki w zagrożonej ciąży, osoby uzależnione od nałogów, skonfliktowane rodziny oraz dzieci i młodzież z trudnościami w nauce.
Należy wierzyć, że o. Stanisław tak wrażliwy na ludzką niedolę, jako nowy święty, będzie jeszcze skuteczniejszym orędownikiem za nami u Boga.
